Wreszcie stało się! Miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich został oficjalnie wpisany do unijnego Rejestru Chronionych Nazw Pochodzenia oraz Chronionych Oznaczeń Geograficznych, w towarzystwie tak doborowych produktów jak ocet balsamiczny z Modeny, szynka parmeńska, feta czy pilzneńskie piwo.
Grupa pszczelarzy i osób współpracujących opracowała i złożyła wniosek o rejestrację jeszcze w roku 2004. Organem przyjmującym wniosek był wtedy Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, zanim funkcję tę przejął Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich zgłoszony został jako pierwszy produkt z Polski, wyprzedzając o 3 miesiące bryndzę podhalańską i 5 miesięcy oscypka, które to jednak zostały szybciej zarejestrowane.
Pokonując wiele barier biurokratycznych, zmiany jednostek odpowiedzialnych za przyjmowanie wniosków, bez przerwy poprawiając, uzupełniając i precyzując informacje zawarte we wniosku, kiedy już wszyscy tak naprawdę stracili nadzieję na rejestrację i tym samym prawną ochronę nazwy i specyficznych metod produkcji Miodu Wrzosowego z Borów Dolnośląskich, w maju 2008 nadeszła upragniona korespondencja z Brukseli oraz Warszawy, potwierdzająca zarejestrowanie Miodu Wrzosowego z Borów Dolnośląskich jako Chronione Oznaczenie Geograficzne.
Informacja ta wywołała w nas wszystkich poczucie ulgi i spełnienia, że w końcu lata pracy przyniosły wymierny efekt. Od teraz jedynie ci pszczelarze, którzy korzystają z rozległych pożytków wrzosowych, umiejscowionych w Borach Dolnośląskich, oraz wytwarzają miód wrzosowy zgodnie z zapisanymi metodami, będą mogli posługiwać się tą markową nazwą. Jest to niewątpliwie duży przywilej i wyraz uznania dla wielu pszczelarzy z Borów Dolnośląskich, w tym z obszaru Wrzosowej Krainy, oraz z innych zakątków Dolnego Śląska i województwa lubuskiego, którzy w sezonie kwitnienia kwiatów wrzosu ustawiają swoje ule na nektarodajnych pożytkach. Jednakże z drugiej strony fakt ten stawia przed pszczelarzami nowe, często niełatwe wyzwania. Przede wszystkim będą musieli oni przykładać wszelkich starań w trosce o zachowanie wysokiej jakości miodu wrzosowego, współpracować ze sobą i wspólnie promować ten jedyny w swoim rodzaju produkt. Będą również zobowiązani do kontrolowania innych producentów (w tym siebie nawzajem), podlegać kontrolom urzędowym, jeśli nie będą spełniać wymogów produkcyjnych, oraz wspólnie walczyć z nieuczciwą konkurencją. Jedynie „legalni” producenci będą mogli korzystać ze specjalnych etykiet, dystrybuowanych przez Dolnośląski Związek Pszczelarzy z siedzibą we Wrocławiu, na którym umieszczone będzie niebiesko-żółte unijne logo w kształcie słoneczka, zarezerwowane dla zarejestrowanych produktów regionalnych.
Ponadto Miód Wrzosowy z Borów Dolnośląskich jest chroniony prawem przed:
- wszelkim wykorzystywaniem w celach komercyjnych zarejestrowanej nazwy dla produktów nie objętych rejestracją, o ile produkty te są porównywalne do produktów zarejestrowanych pod tą nazwą (np. miody wrzosowe z innych regionów) lub jeśli stosowanie nazwy narusza prestiż chronionej nazwy;
- każdym niezgodnym z prawem zawłaszczeniem, imitacją lub aluzją, lub jeśli nazwie towarzyszy wyrażenie tj. „w stylu”, „rodzaju”, „przy użyciu metody”, „tak, jak produkowane w”, „imitacja” lub „podobne”;
- wszelkimi innymi fałszywymi lub mylącymi danymi odnoszącymi się do miejsca pochodzenia, właściwości lub podstawowych cech Miodu wrzosowego z Borów Dolnośląskich na opakowaniu, w materiale reklamowym lub dokumentach, odnoszących się do innych miodów niż Miód Wrzosowy z Borów Dolnośląskich danego produktu lub na opakowaniu produktu w pojemniku, mogącym stworzyć fałszywe wrażenie co do jego pochodzenia;
- wszelkimi innymi praktykami mogącymi wprowadzić w błąd konsumentów co do prawdziwego pochodzenia Miodu Wrzosowego z Borów Dolnośląskich.
Tak więc, rejestracja Miodu Wrzosowego z Borów Dolnośląskich nie jest końcem drogi, ale dopiero jej początkiem. Rejestracja może przynieść producentom wymierne korzyści, ale tylko wówczas, jeśli sprzedaż miodu po wyższej cenie będzie szła w parze z troską o zachowanie jakości i wspólnymi działaniami promocyjnymi.
Warto poczytać:
Marta Kamińska
Specjalista ds. produktów regionalnych, lokalnych i tradycyjnych
Pszczelarz